A quick run through​ Brussels

I spent in Brussels only few hours thus this time it’s not a kind of post that I used to write. There’s no list of my favourite places as I don’t know the city good enough. In fact, I don’t know it at all. Instead, there’s a photo impression with which I tried to capture the spirit of the city in this one winter afternoon.

W Brukseli spędziłam jedno krótkie zimowe popołudnie, dlatego ten post będzie się trochę różnił od pozostałych. Brak tu listy ulubionych miejsc czy schowanych knajpek. To bardziej impresja o mieście, w której więcej jest fotografii niż słów.

DSC_7121 copy

I run quickly through Brussels from the North Station to the South. I have few hours of waiting for a plane thus I decide to fill them with strolling around the city. I have never been here before but it doesn’t steal my heart. Yet it’s a surprisingly good photo shooting spot.

W Brukseli jestem zaledwie kilka godzin. Szybko przebiegam przez miasto udając się z dworca północnego na południowy. Mam kilka godzin do przesiadki, więc zamierzam trochę poszwendać się po mieście, którego w ogóle nie znam.

DSC_7141

 

 

 

I have only few hours to explore the city but that that’s perfect. Brussels it’s extremely crowded due to nice sunny weather. I’m glad that I’m not a regular tourist here because I would suffer in this mass. All cafe places and bars are overloaded with people. But that makes the city more lively. Brussel is bustling.

Bruksela mnie nie urzeka. Jest bardzo zatłoczona i brudna. Nie da się iść swobodnie ulicami, trzeba się przepychać. Jednak dzisiaj mi to nie przeszkadza, bo wszystko traktuję jako plener fotograficzny. A tu miasto spisuje się idealnie.  Złote budynki w promieniach zachodzącego słońca wyglądają nieziemsko. Gdzie nie spojrzę rozstacza się piękna łuna ciepłych barw, która spowija wszystkie ulice i dociera w każdy zakamarek.

DSC_7135 copy

DSC_7117 copy

I’m overwhelmed by its splendour. All buildings are covered with gold. In the sunset light, it looks even more impressive. The market square is absolutely charming and I don’t remember last time when I was so enchanted. But I wouldn’t be myself if I haven’t mentioned that I’m surprised how dirty and full of rubbish it is…

Miasto tętni życiem. Ładna słoneczna pogoda wywabia wszystkich z domów. Kawiarnie i bary przepełnione są ludźmi. Dosłownie nie da się wcisnąć szpilki. Zapewne gdybym miała w tym tłoku zwiedzać, to nie byłabym najszczęśliwsza. Ale dzisiaj jestem tylko w roli obserwatora i bardzo mi to odpowiada. Przyglądam się ludziom i dopowiadam sobie o nich historie. 

DSC_7086 copy

DSC_7088 copy

The Old Town is full of small markets that have their own charm. Behind the filthy streets, you can discover hidden monuments.

Stare Miasto to przede wszystkich przepych i imponujące budynki. W brudne wąskie uliczki lepiej się nie zapuszczać, chociaż mogą się za nimi czaić ukryte piękne zabytki.

DSC_7112

 

 

 

It’s also the city of patisseries. Their number is countless. The candies exhibited in the windows are small pieces of art. I eat with my eyes. The smell of melted chocolate floats over the city. Waffles and macaroons can be found on every corner. Or Belgian french fries. They rule here too.

Bruksela to także miasto słodyczy. Cukiernie znajdują się na każdym rogu, a patrząc na wystawy, można mieć wątpliwości, czy patrzy się jeszcze na jedzenie czy już na dzieła sztuki. W co drugim miejscu sprzedawane są makaroniki, bezy i polane sowicie czekoladą gofry, której zapach unosi się w powietrzu. Połowa obecnych to turystów zajada się słodkościami, a druga połowa belgijskymi frytkami. 

DSC_7151 copy

I get closer to the South. The Old Town is left behind and the charm of the city slowly fades but it gets more diverse and colourful. I see restaurants with serving dishes from all around the world and hear people, who are not tourists but probably live here, talking in many languages. The bubbles disappear. Now everything seems more real.

Miasto zmienia się, kiedy zbliżam się do Dworca Południowego. Znika wszechobecny przepych, a pojawia się więcej lokalnych restauracji, które zapewne dawno nie widziały turysty. Pełno tu kuchni z całego świata i mieszkańców Brukseli, którzy niekoniecznie mówia po niderlandzku czy po francusku. Tu toczy się prawdziwe życie. Bańka pęka, a miasto wydaje się być prawdziwsze.

4 Comments Add yours

  1. Yinon says:

    Your photos are lovely Julia!

    Liked by 1 person

    1. aaach thank you🙈☺️ so nice to have you here!

      Like

  2. Kim says:

    Lovely post. I felt like I was there walking the streets of Brussels with you. Beautiful photos too.

    Liked by 1 person

    1. Ah thank you! that was the goal so that’s very nice to hear 😃😊

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s