5 things you should do when you visit Mallorca​

While I was preparing the post about my full trip to Mallorca, with one finger on the map and the other scrolling the screen to check all the places that we’ve visited, I thought about my favourite things which I’d definitely repeat if I ever visit the island again. Thus, I put them all together, made a list of my top 5 things which you should try once you are on Mallorca and that’s how this post arose. Come with me and let Mallorca surprise you (as it surprised me)!

*scroll down for English

 

Kiedy przygotowywałam post o Majorce, jednym palcem wodząc po mapie i odtwarzając trasę, którą dokładnie pokonałyśmy, a drugą ręką googlując w internecie miejsca, które odwiedziłyśmy, zaczęłam się zastanawiać, gdzie najchętniej bym wróciła, jeśli jeszcze kiedykolwiek trafiłabym na wyspę. I w ten sposób powstał post 5 rzeczy, które warto zrobić na Majorce. Zatem zacznijmy od tego, że…

*przejedź w dół, aby przeczytac po polsku

 

* * *

 

CRUISE

First of all… cruise. And to cruise, you should rather rent a car. Of course, there is public transport – although as I think about it now, it seems to me suspicious that we haven’t met any bus while we were driving – but you’ll be all the time dependent on a timetable. The car rentals are really cheap and the prices start from 11 euros per day. If someone is not afraid of serpentines (or at least he thinks he is not afraid), I’d definitely recommend this option. I like driving and being able to stop whenever I want and swerve to some beautiful town, which looms somewhere far. You never know what it brings. Sometimes such discoveries are a positive surprise, and sometimes you could skip them, but well, who knew …  In any case, on Mallorca, there are a lot of charming towns and villages with their narrow streets, old monasteries and places where you can sit down for a good coffee or Spanish tapas. Sometimes you can discover some hidden airbnbs but to this, I’ll come back other time.

DSC_7548

POZWIEDZAJ BEZ PLANU

… i wynajmij samochód. Oczywiście na Majorce istnieje transport publiczny i jeżdżą autobusy – chociaż jak teraz o tym myślę, to podejrzane mi się wydaje, że żadnego nie spotkałyśmy – ale decydując się na niego będziemy zależni od rozkładów jazdy. Samochód można wypożyczyć naprawdę tanio, bo ceny zaczynają się od 11 euro za dzień. Jeśli ktoś nie boi się serpentyn (albo myśli, że się nie boi), to zdecydowanie polecam tą opcję. Ja bardzo lubię zwiedzać z możliwością zjechania do pięknego miasteczka, które majaczy gdzieś daleko i nie wiadomo, co ze sobą niesie. Czasem takie odkrycia są pozytywnym zaskoczeniem, a czasem można je było pominąć, ale kto to wiedział … (kiedyś z moją Mamą zjechałyśmy z drogi zwabione obiecującą nazwą miejscowości Skrzynia. No i nic tam nie było. Nawet skrzyni.) W każdym razie na Majorce jest więcej uroczych miasteczek niż w Polsce skrzyń, więc warto do nich zjechać, jeśli czymś przykują naszą uwagę. Na ogół są urocze, pełne wąskich uliczek, starych klasztorów i miejsc, gdzie można przysiąść na dobrą kawę albo hiszpańskie tapas.

 

* * *

PALMA DE MALLORCA

This city was a big surprise for me because I didn’t expect it to be nice at all. I was convinced – probably mostly by myself – that Palma is a typical resort built up with huge hotels and overloaded with tourists. I was proved wrong. Obviously, there’re some parts on the coastline where concrete blocks reign but it doesn’t affect the old town which is pretty charming. The whole city is situated by the sea and the promenade is really nice to stroll. There’s a huge harbour with loads of small sailing boats and few bigger monsters too. The Cathedral is located nearby. It’s very impressive and definitely worth checking. The area around is my favourite! Old buildings, historic churches and monasteries and hidden patios. In between all these narrow streets, you can find many good restaurants and café places. My favourite is Ca’n Joan de S’aigo– amazing interior and even more delish food!

 

…, czyli stolica wyspy. Palmę wyobrażałam sobie jako typowy kurort zabudowany hotelami all-inclusive i przepełniony zewsząd turystami. Tymczasem jest tu zupełnie inaczej. Miasto położone jest nad samym brzegiem morza i warto przejść się deptakiem, który prowadzi tuż nad samą wodą z widokiem na port. Nad Palmą góruje imponujący budynek gotyckiej katedry La Seu, do której warto zajrzeć do środka. Przepiękne sklepienia i wiekowe witraże tworzą niesamowitą atmosferę. Stąd warto skierować się w górę na Stare Miasto, które jest przepiękne i tętni życiem. W ciasnych uliczkach pełno jest sympatycznych kawiarni, które serwują najlepsze empanadas i restauracji z przepysznymi tapas. Moje absolutnie ulubione miejsce to Ca’n Joan de S’aigo, gdzie zjadłyśmy przepyszne śniadanie pierwszego dnia. Zachwycające stare wnętrze i jeszcze lepsze jedzenie!

* * *

TRY LOCAL FOOD

My favourite type of dinner is when you can order a lot of small plates, share them with your friends and try everything. And Mallorca is all about it! But at the same time, I have to mention that it also gives me a lot of stress cause I eat quite slowly and everything is disappearing too fast! Anyway, Mallorcan food is amazing and the best way to try it is just to order tapas – picked freshly from the Mediterranean Sea! – and enjoy it with some wine. But let’s talk about some food which you can grab on the street cause that’s what makes me want to come back! My top choice are small bakeries which you can find on each corner. My absolutely favourite thing in which I fell in love with is Coca de Trampo. Name easy to remember cause on the one side we have hard drugs and on the other America’s bete noir president. It’s a flatbread sprinkled with olive oil and topped with onions, green paprikas and sliced tomatoes, usually served cold. I had my best in Ca’n Molinas in Valldemossa and in Ca’n Joan de S’aigo in Palma (to which I will come back later in 5 spots to visit in Palma) But basically, they serve it everywhere.You should also try Pa’amb Oli which is a typical Mallorcan bread topped with olive oil, tomato, cheese or ham or some other extras. Perfect for lunch! The other thing which is my top pick for sweet breakfast is a spiral pastry and there are two versions of it:  Ensaïmada de Mallorca (also called Ensaïmada de Crema) – is the most typical sweet snack from the island. You can also buy it in all touristic shops and you will see people walking with huge paper boxes which look like take away pizza but no, that’s ensaïmada! It’s filled with cream inside and sprinkled with a heavy coat of powder sugar. The other one is Ensaïmada de Chocolate which I like more, to be honest. It’s quite fat but wait we are on holidays so who cares? Apart from that, there are all kind of delicious empanadas which you can imagine: these small pies are filled with meat or peas or chickpea. And as I’m really getting hungry while writing that I will switch to some less foody topic…

SPRÓBUJ LOKALNEGO JEDZENIA

Najbardziej lubię te kuchnie świata, które na obiad nie czy kolację nie podają jednego głównego dania, ale dużo małych, którymi można się dzielić i dzięki temu spróbować trochę wszystkiego. Z drugiej strony, jest to dla mnie potwornie stresujące, bo jako że jem dość wolno, to wszystko mi znika zanim zdążę spróbować… Niemniej jednak kuchnia majorkańska w dużej mierze przypomina hiszpańską – a tą przecież lubi prawie każdy – i na kolację najlepiej zamawiać i próbować tapas. Wszystko jest świeże, bo prostu z Morza Śródziemnego i dojrzałe, bo długo wygrzewa się w ciepłym słońcu. Jednak moim faworytem, jeśli chodzi o Majorkę są małe przekąski, które można dostać po prostu w piekarniach czy kawiarniach. Absolutnym numerem jeden jest dla mnie Coca de Trampo, którą łatwo zapamiętać ze względu na nazwę łączącą w sobie narkotyki i najbardziej znielubionego Amerykańskiego prezydenta. To cienkie ciasto drożdżowe (przypominające to na pizzę) na ogół podawane na zimno z drobno pokrojoną zieloną papryką, pomidorami, cebulą i delikatnie skropione oliwą. Pycha! Kolejnym majorkańskim specjałem jest Pa’amb Oli, czyli ciemne pieczywo podawane z oliwą, pomidorami, serem lub szynką, oliwkami i różnymi innymi dodatkami. Co kto lubi! Najlepiej smakuje jedzone na szczycie góry lub z widokiem na wodę. Poza tym na każdym kroku natkniemy się na empanadas, czyli pierożki ze złocistego kruchego ciasta faszerowane mięsem, warzywami, groszkiem, ciecierzycą albo czym kto sobie wymyśli. Idealne na lunch! Jeśli chodzi o słodkości, których mi nigdy nie jest dość, to sztandarowym wypiekiem Majorki jest Ensaimada de Mallorca zwana inaczej Ensaimada de Crema. To pyszne zawinięte okrągłe ciasto wypełnione jest w środku kremem, a z wierzchu posypane cukrem pudrem. Poza piekarniami można je kupić w wielu sklepach zapakowane w wielkie kartony – więc nie pomylcie się – to nie pizza na wynos, a ensaimada. Druga wersja tego deseru to Ensaimada de Chocolate, o której jak piszę to robię się jednocześnie trochę głodna, a trochę mi smutno, bo nie wiem, kiedy będę mogła znowu ją zjeść. Tak samo smutno robi mi się tylko wtedy, kiedy myślę o portugalskich słodkich śniadaniach. Ensaimada de Chocolate jest przepyszna, wypełniona czekoladą i głęboko smażona, przez co dość tłusta (tak, że palce lizać). Ale jak to kiedyś zostało powiedziane w filmie Julie&Julia – „masła nigdy dość” – więc kto by się tym przejmował? Zwłaszcza w wakacje.

VISIT VALLDEMOSSA

DSC_7271

The most beautiful village on the whole island and it definitely should be on your must-see list if you are planning something more than sunbathing. This lovely town is located on the side of the mountain and the whole area is very green. It’s not really far from Palma and once you are driving there you will experience some breathtaking views. The bastilles towers over the whole village so it looks impressive when you are heading there. It’s worth starting your sightseeing from a leafy small garden in the centre called Jardins Rei Joan Carles cause the place is really charming. Additionally, if you are interested in any educational value, you will find all the museums there. Pay attention to a beautiful building of the city hall with the colourful tower. While visiting Valldemossa I would just simply advise getting lost (but I usually recommend getting lost in every second city which I describe so it’s not that much of a surprise.) The tiny narrow streets which go up and down all the time are perfect just to stroll along. The inhabitants of Valldemossa put flowers everywhere so although there’s not much space and everything is built-up to the limits the lanes remain very green.If you get hungry pass by a bakery Ca’n Molinas which serves the best local pastries. If you don’t get hungry pass by anyway, it’s a cute place. The queue can get really long and I have honestly now idea how it can handle all these people on the tiny 5m2… But it’s still worth waiting. Coca de patata topped with icing sugar is the local sweet delicacy from Valldemossa which the main ingredient is a potato. But my favourite is Coca de Trampo which is a flatbread with vegetables. If you are lucky you can also find some food on the open-air market which opens every Sunday. They have loads of dry fruits and all kind of nuts covered with caramel (which is so hard to bite that I literally cut my finger when I was trying to bite it). There’s also some good coffee but I’m not sure if we stopped there because of the coffee or a handsome guy who was selling it…

Niedaleko od stolicy wyspy położona jest zjawiskowa Valldemossa, która wyróżnia się swoją urodą na tle innych miasteczek. Jeśli ktoś wybiera się na Majorkę nie tylko z zamiarem plażowania, to jest to absolutne must – see. Dojazd jest stosunkowa łatwy, bo droga jeszcze tak się nie wije, a widoki są przepiękne. Miasteczko położone jest na zboczu góry, skąd roztacza się widok na przepiękną zieloną dolinę. To jedno z tych miejsc, gdzie czas płynie wolniej. W sercu Valldemossy znajduje się ogród, nad którym góruje piękny ratusz. Wąskie i kręte uliczki biegną to w górę to w dół i warto się po nich poszwendać, bo każdy zakątek kryje coś niezwykłego. Skręcając w jedną z wąskich uliczek napotkałyśmy się na długą kolejkę do małego lokaliku Ca’n Molinas , który okazał się być piekarnią. Kiedyś mój znajomy Brazylijczyk powiedział mi, że Brazylijczycy uwielbiają ustawiać się w kolejkach, bo jeśli dziesięć osób ustawia się po tą samą rzecz, to znaczy, że dzieje się coś ciekawego i należy sprawdzić co to. Grzecznie więc ustawiłyśmy się na koniuszki linii. Nawet nie wiem, jak tyle osób mogło pomieścić się na tak małej powierzchni. Wnętrze wyglądało dość staroświecko, ale nie dlatego, że ktoś starał się je tak wystylizować. Było autentyczne, a ciastka najlepsze pod słońcem. Tak to na ogół jest z kawiarniami, które istnieją od lat i których wystrój nie zmienia, ale najlepsze wypieki wciąż przyciągają tłumy klientów. Typowym wypiekiem z Valldemossy jest Coca de Patata, czyli bułeczka z mąki ziemniaczanej posypana cukrem pudrem. Mnie nie urzekła, ale jak już się tu jest, to warto spróbować. Coca de Trampo, która skradła moje serce nie tylko swoim smakiem, ale i absurdalną nazwą, też jest tu przepyszna. A jeśli do Valldemossy wybierzemy się w niedzielę, to natrafimy na lokalny market, gdzie można nakupić suszonych owoców czy przeróżnych orzechów zatopionych w diabelnie twardym karmelu, którym przecięłam sobie palec, próbując go złamać. 

CLIMB CAP THE FORMENTOR

The northernmost peninsula of Mallorca – Cap de Formentor – is an absolutely amazing place! Sharp cliffs, green pine forests and neverending blue colour – one from the ocean and one from the clean sky! After defeating all the curvy roads there’s a reward waiting for you. On the tip of it, you will find a lighthouse from which you can have really stunning views! The Mallorcan call this place Meeting point of the winds and no wonder why. Hold your hat because the wind is really powerful! And while holding your hat, grab something from the café place which serves some yummy snack and delicious cakes. It tastes even better if you sit on the sunny terrace outside and it’s not that windy. But watch out – it’s a trap! Once you sit down, you don’t want to stand up!

SPÓJRZ NA MAJORKĘ Z GÓRY

Zbliżając się końcowi przejdę na kraniec wyspy, czyli najbardziej na północ wysunięty półwysep Majorki – Cap de Formentor. Ale trzeba sobie na nie zasłużyć, bo droga, która tam prowadzi jest bardzo kręta i dość wąska. To miejsce zupełnie zapiera dech w piersiach ze względu na widoki! Błękitna linia horyzontu ze wszystkich stron, samotna biała latarnia, ostre klify i piękne zielone lasy piniowe. A przy tym niesamowicie mocny wiatr. Nie bez powodu jest nazywany Miejscem, gdzie spotyka się wiatr.Ten piękny punkt widokowy jest dość licznie odwiedzany, ale nadal nie traci przy tym na swojej majestatyczności. Poza tym w latarni morskiej znajduje się kawiarnia, gdzie serwowane są pyszne ciastka, które można potem zjeść na osłonecznionym tarasie. Polecam!

* * *

I could write a lot more about the places I visited (and I will cause I still have a few things up my sleeve;)), but this is my absolute top 5 from a more practical and tourist point of view. Mallorca was a complete revelation. But to be honest I also think we were lucky that we decided to go there in February when there are no crowds and the charms of the island are much more noticeable. And there were many. And there is more to come so stay tuned! 🙂

ps. thanks to Alexa for all the tips and Ola&Monika for the best company!

 

O miejscach, które odwiedziłam mogłabym jeszcze pisać wiele (i tak też zrobię, bo mam jeszcze kilka rzeczy w zanadrzu;)), ale to jest moje absolutne top 5 z bardziej praktycznego i turystycznego punktu widzenia. Majorka zaskoczyła mnie zupełnie pozytywnie, czego się w ogóle nie spodziewałam. Myślę, że miałyśmy też szczęście, że postanowiłyśmy wybrać się tam w lutym, kiedy nie ma tłumów i uroki wyspy są o wiele bardziej dostrzegalne. A było ich wiele…

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s